Teotihuacan Do miasta Meksyk zajezdzamy po 6 godzinach drogi z Oaxaca. Po drodze zaliczylismy kontrole narkotykowa i piekne widoki z kaktusami i wulkanami. Licencjonowana taksowka przejezdzamy do centrum i znajdujemy dosc tani hotelik. W pierwszy wieczor zaliczmy wszystkie waskie uliczki wokol hotelu. Na drugi dzien rankiem wyruszamy do metra i jedziemy na dworzec autobusowy, skad przedostajemy sie do najwiekszych ruin w Meksyku - Teotihuacan. Chodzilismy po nich w sumie 6 godzin i mysle, ze zrobilismy okolo 7 km. Oczywiscie najwieksze wrazenie robia dwie piramidy: slonca i ksiezyca. Mozna na obie wchodzic, wiec obok poruszania sie w poziomie zrobilismy wycieczki w gore i dol. Obok tych dwoch kolosow znajduje sie dziesiatki innych platform, schodow, mniejszych piramid itd. Przez calosc ciagnie sie Aleja Umarlych. Dzisiaj wszystko ma kamienny odcien, ale kiedys bylo kolorowe - dominowal czerwony. W paru miejscach zachowaly sie freski. Jutro jedziemy do pieknej miejscowosci Taxco i potem ostatni dzien w Meksyku.
K.
Comments